Latest Posts


As you probably heared, HYGGE is a Scandinavian way of celebrating little things in life. All year round. But when it comes to holiday season, like Easter, it's always really special. What is most popular EASTER HYGGE/KOS activity in Norway? 
***
Jak zapewne słyszeliście, HYGGE to skandynawska sztuka szczęścia i radości z tych małych rzeczy w życiu. Kultywowana przez cały rok... Ale jeśli chodzi o czas typowo świąteczny, jak np. Wielkanoc, to HYGGE / KOS nabiera szczególnego znaczenia. Jak Norwegowie celebrują WIELKANOCNE HYGGE / KOS?

EASTER SKI TRIP!
Yep, most of Norwegians head to the mountains this time of the year. When in other european countries it's the start of the spring season, in Scandinavia, it's the end of the ski season :) Especially this year, as there is lots of snow everywhere!  The best part of this trip is of course "hygge" (or "kos", which is more popular word in Norway). The magic happens when you stop on the way of cross-country ski trip or get back to your hytta / cabin with your familly or friends for a cup of coffe & waffels. Messy hair, wollen socks, warm drink, hytta, ski, snow & sun... EASTER HYGGE INDEED! 
***
Tak, większość Norwegów jedzie w góry. Kiedy w Europie zaczyna się wiosenny, tutaj kończy się sezon narciarski :) Szczególnie w tym roku, kiedy to warunki śniegowe dopisują praktycznie wszędzie! Ale najlepszą częścią tgo wyjazdu narciarskiego jest oczywiście HYGGE / KOS (w Norwegii raczej używa się słówko "kos"). Magia zaczyna się, gdy razem z rodziną lub przyjaciółmi zatrzymujemy się lub wracamy do "hyty" (domku w górach) i zasiadamy przy kominku z gorąca kawą i waflami... Zmęczeni po nartach, w wełnianych skarpetkach, z ciepłym kubkiem w ręku, w hycie z mnóstwem śniegu za oknem... TO WŁAŚNIE JEST WIELKANOCNE HYGGE W NORWESKIM WYDANIU!


Please find below few links with all the basic information for parents-to-be in Norway. 
***
Załączam poniżej kilka przydatnych linków dla przyszłych lub początkujących rodziców w Norwegii :)

1. Basic information about what to expect in Norway, while you are pregnant. *** Podstawowe informacje, na temat tego, czego możemy oczekiwać w Norwegii, jak jesteśmy w ciąży. 


2. Information in different languages for pregnant women (pdf file avaible). *** Kilka przydatnych informacji dla kobiet w ciąży w różnych językach (pdf  po Polsku do pobrania). 


3. Everything about family related benefits in Norway. *** Wszystko na temat benefitów i wsparcia finansowego, na które możemy liczyć w Norwegii. 

NO: 

3. Direct links where you can order free baby boxes. *** Bezpośrednie linki do zamówienia gratisowych boksów startowych, dla przyszłych rodziców.   



In my opinion, baby box from Apotek 1 is probabbly the best... Though it's worth to check what others has to offer. *** Moim zdanie boks od Apotek 1 jest najlepszy... ale nie zaszkodzi sprawdzić, co zawierają pozostałe. :)








bed & bed linen / łóżeczko i prześcieradło Stokke
body & trousers WoolLand
With baby due date coming in just a few weeks, we’re in full prep-mode – finishing his nursery, baby-proofing the house, and stocking up on supplies. As first time parents, it was hard for us to decide what’s truly needed when baby arrives... While trying to buy what is really a must & really cute, I found out some scandinavian brands and shops that might be useful. Here is my top list!
***
Termin porodu zbliża się nieubłaganie, zatem przygotowania w toku! Przerabiamy mieszkanie, kupujemy różne "niezbędniki". Jako, że jest to dla nas coś zupełnie nowego to zdecydowanie, co tak naprawdę się przyda nie jest łatwe... W trakcie poszukiwań natknęłam się na kilka skandynwaskich marek i sklepów, które wydają się być godne polecenia. Poniżej moja lista top 5!

1. Babyshop 
 It's in fact swedish chain store that is avaible also in Norway with a wide selection of baby essentials from interior to clothes etc.
***
Szwedzka sieć sklepów z asortymentem dziecięcym od ubranek po wózki, czy elemnty wystroju pokoju.

Danish brand with a selection of clothes, bed linen, blankets and towels. All in organic quality. Truly beautiful things.
***
Duńska marka sprzedająca pościel, poszewki, ubranka, kocyki, ręczniki... Wszystka w tzw jakości "organic". Naprawdę piękne rzeczy!

3. Stokke
Norwegian brand that produces prams, car seats, chairs, baby carries and some nursery products. They are all in really high quality and contain some smart solutions. It's avaible in Babyshop or directly via producer website.
***
Norweska marka produkująca wózki, siedzonka do samochodu, krzesełka, bujaczki, łóżeczka, pościele itp. Wysoka jakość i liczne, naprawdę smartne rozwiązania warte uwagi. W Norwegii jest dostępna m.in w Babyshop, ale można też zakupić bezpośrednio na stronie producenta.

sweater & trousers / sweter i spodnie Lillelam
changing mat with Panda cover Liewood
Norwegian clothing brand for children in the woll quality. These clothes are not only delicate but also beautiful & high quality!
***
Norweska marka produkująca wełniane ubranka dziecięce. Są nie tylko prześliczne, ale i delikatne i bardzo wysokiej jakości! 

Last but not least, another clothing brand. They produce not only for children. Great design and woll quality - strongly recommended!
***
Norweska marka produkująca wełnianą i sportową odzież nie tylko dla dzieci. Świetny design i jakość - naprawdę godna polecenia!  


all products Liewood
Tip! All of them are insanely expensive, so just wait for some special offers (I bought most of the supplies with 10-70% discounts). What's more you can be eco and try to find many of these products on Finn or Tise in Norway. :)
***
Wskazówka! Wymienione powyżej sklepy / marki są naprawdę drogie. Dlatego warto wyczekiwać przecen (ja większość rzeczy zakupiłam ze zniżką od 10%-70%). Ponadto, można być eko i przeszukać Finn i Tise - wiele produktów tych marek jest tam dostępnych. :) 

Almost in every country we can get free health care when we are pregnant. At the same time the offer is different from country to country...
***
Praktycznie każdy kraj oferuje w ramach ubezpieczenia zdrowotnego opiekę w trakcie ciąży. Jednocześnie, w prawie każdym kraju, oferta jest nieco inna...  

What to expect in Norway, when you are expecting? / Czego można oczekiwać w Norwegii, będąc w ciąży? 


1. First visit in the clinic
This is the begining... In the 8th week of the pregnancy, you should make an appointment with your family doctor. At the first visit your pregnancy will be confirmed, your doctor will create your pregnancy file and will send information about your pregnancy to the hospital in which you will be giving a birth. As we live between 2 hospitals, we've got a choice and could pick up the one which we prefer.
If everything is OK with you & the child, the next visit will be planned in 4 weeks (at the clinic or with the midwife in helsestasjon). Visit at the hospital with ultrasound - week 18th.
***
1. Wizyta u lekarza rodzinnego. 
Od tego zaczynamy... W 8 tygodniu ciąży powinnyśmy umówić się do lekarza pierwszego kontaktu. Tam zostaną wykonane badania potwierdzające ciążę. Lekarz założy kartę ciąży (NO: ) oraz wyśle informacje do szpitala, w którym planowany jest poród. My akurat mieszkamy pomiędzy dwoma szpitalami więc mieliśmy wybór. 
Jeżeli wszystko OK, to kolejna wizyta u lekarza lub położnej za 4 tygodnie, w w szpitalu dopiero w 18 tygodniu ciąży - USG. 


2. Health care is free in Norway when you are pregnant...
Well, not exactly.... During my first visit at the clinic, the doctor told me: "for women who are expecting, health care in Norway is for free". As you probably know, there is in Norwegian health care service sth. called "egenandel" (participation in the costs). It means that when you go to see a doctor or take some tests, you need pay for it until the ammount of 2000 NOK/year will be achieved. After that, you will not pay more for your visits, tests etc.
Coming back to "free helath care during pregnancy..." it is true that you won't pay for you visits and basic tests at the clinic / helsestasjon even though you haven't acheieved the given ammount yet... but...As you will see later in this post, not everything is for free... 
***
2. Kiedy jesteś w ciąży "wszystko jest gratis"...
Będąc na pierwszej wizycie ciążowej w lekarza usłyszłam, że "dla kobiet w ciąży wszystko jest gratis..." Jak, być może, wiecie w Norwegii mimo ubezpieczenia zdrowotnego, funkcjonuje w służbie zdrowia coś takiego jak "udział własny" (NO: egen andel). Oznacza to, że idąc do lekarza, robiąc różne badania, płacimy za to. Ceny nie są wysokie (bo dofinansowane przez Państwo). W każdym roku kalendarzowym zbieramy rachunki aż do osiągnięcia progu 2000 NOK. Po przekroczeniu tej kwoty, nie płacimy już nic.
Wracając do ciąży, i faktu, że wszystko jest gratis, to owszem - za wizytę lekarską i podstawowe badanie się nie płaci... Ale, jak zobaczycie poniżej, nie wszystko jest gratis...


fot. www.sonimarie.com
3. Check-ups schedule - every 4 week until 9 month & then every 2nd week.
Yes, these visits are for free. You can make your appointments with the midfife (helsestasjon) or with your family doctor.
What is this "helsestasjon"? Direct translation would be "health station". It's kind of a local clinic with midwives. If you choose to check on your pregnancy there, so you will visit them every 4th week until the 9th month and then every 2nd week. Every time midwife takes some tests like: your blood preasure, urine, weight growth, belly size and your child's heart beating. If she finds out that sth is wrong, she will send you immediately to the doctor. If you decide to take all your check-ups with family doctor - your visits will anyway look preety much the same. I recommend though to do check-ups at the helsestasjon - midwives in Norway are really proffesional. 
***
3. Wizyty kontrolne co 4 tyg do 9 miesiąca i potem co 2 tyg.
Tak, te wizyty są zupełnie za darmo. Można je odbywać zarówno w Helestasjon (u położnej) lub u lekarza rodzinnego. 
Co to takiego jest "Helsestasjon"? Dosłowne tłumaczenie to "stacja zdrowotna". Jest to taka lokalna jednostka skupiająca m.in położne. Będąc w ciąży  chodzimy tam co 4 tygodnie do 9 miesiąca ciąży i potem co 2. Położna bada ciśnienie krwi, robi różne badania krwi (w zależności od zaawansowania ciąży), badanie moczu, przyrost wagi, przyrost (wielkość) brzucha oraz sprawdza bicie serca dziecka.  
Jeżeli coś jest nie tak to wysyła na wizytę do lekarza pierwszego kontaktu lub do szpitala. Jeżeli zdecydujemy się na te wizyty u lekarza, to w zasadzie wyglądają one tak samo. Osobiście polecam jednak położne - mają dużo większe doświadczenie i wykształcenie w zakresie ciąży. 


4. 1 ultrasound during pregnancy
Pregnant woman in Norway has the right to 1 free ultrasound. If everything is fine with her & the child, she will get an invitation from the hospital for ultrasound in week 18th. 
You should take with you your pregnancy file (which you filled in during your every 4th week visist). Midwife, at the hospial, will take the ultrasound and check if all is OK, as well as she will predict the date of the labour. You can get 1 picture of your grwoing child for free (in our hospital every next picture price was ca. 80 NOK - becouse all is for free when you are pregnant ;)
Make sure you will prepare all your questions for this visit at the hospital (about the hospital offer & the labour day), as it might be your last one.
In our case, someone made a mistake and invited us for ultrasound in week 16th. We got 2nd invitation for week 19th and then we aksed for one more and we got it a month later... So in fact we had 3 ultrasound tests for free, though it was just a mix of coincidence and a nice midwife. 
***
4. 1 USG w trakcie ciąży
Kobiecie w ciąży przysługuje w Norwegii, de facto, jedno USG (NO: ultralyd). Jeżeli ciąża przebiega poprawnie, to otrzymujemy wezwanie z wybranego szpitala. USG odbywa się zwykle w 18 tygodniu ciąży. Przychodzimy na nią z kartą ciąży (wypełnianą wcześniej, co 4 tygodnie przez położną w Helestasjon lub przez lekarza rodzinnego). Położna w szpitalu sprawdza, czy wszystko OK oraz ustala termin porodu. Wszystko jest notowane w naszej karcie ciąży. W ramach tej wizyty przysługuje nam 1 zdjęcie USG naszego potomka (nasz szpital za każde kolejne liczył sobie 80 NOK - bo "wszystko jest gratis" ;)
Warto na tej wizycie dopytać się wszystkiego, co nas interesuje odnośnie oferty szpitala. Np. czy są pojedyncze sale porodowe, poporodowe, czy partner może nocować z nami, jakie środki znieczulające są dostępne... Oferta bowiem jest różna w zależności od szpitala.
Jednakże w kwestii USG, w naszym przypadku, do szpitala wezwali nas za szybko (w 16 tygodniu) - ktoś zwyczajnie się pomylił. Więc ustalono nam kolejne USG w 19 tyg. A na tym ostatnim, grzecznie poprosiliśmy o jeszcze jedno za miesiąc i termin został przyznany... Także w zasadzie my mieliśmy 3 USG. Był to jednak trochę przypadek i trochę dobra wola położnej, która nas przyjmowała. 



fot. www.sonimarie.com
5. No contact with gynecologist
Yes, my dear future parents, if it will be just a regular pregnancy, there is a big chance that you won't have even one visit at the gynecologist. Even on the labour day. If it will be just a regular labour, then there will be  midwife from the hospital with you (not a gynecologist). However, what's important, midwives in Norway are well educated (5 years studies + on the job training). So you don't have to be scared as you will be in  good hands.
***
5. Brak kontaktu z lekarzem ginekologiem
Tak moi drodzy, przyszli rodzice, w Norwegii, jeżeli ciąża przebiega poprawie to jest szansa, że z lekarzem ginekologiem nie spotkamy się ani razu. Nawet przy porodzie. Porody naturalne odbierane są bowiem przez położne. Warto jednak zaznaczyć, że położna w Norwegii to osoba po 5-letniej wyższej szkole i obowiązkowych praktykach. Dlatego nie ma się czego obawiać i warto zaufać im i ich umiejętnościom. 


6. No prenatal testing in Norway
Surprise, surprise! In Norway, the country where you can remove the child until week 8th without giving an explanation & until week 16th when you do have a good reason to do that... you actually can't take  a prenatal testing! Basic prentatl testing is avaiable for women over 39 years old or for those who had genetical problems in the familly before. Otherwise, you can't do that in Norway (even though you would like to go to private clinic). There is no one clinic which offers that. So if you would like to do this anyway, the solution is to go to Sweden. For instance in Goteborg there are at least 5 clinics which can help with that. Ther price for NIPT test (which complete non invasisv) is about 4500-5000 NOK (but please remeber that prenatal giagnosis are for free in Norway ;)
Here is the link to the clinic which we used (and recommend): Life GenomicsThey make all the tests by themselves (do not send your blood somewhere else). 
***
6.  Brak możliwości wykonania badań prenatalnych
I tutaj, niespodzianka! W kraju, w którym do 12 tygodnia ciąży, można ją usunąć bez tłumaczenia dlaczego to robimy, a mając konkretne przesłanki to nawet i do 16 tygodnia ciąży... nie można wykonać żadnych badań prenatalnych! Podstawowe badania prenatalne (w Polsce to się nazywa test PAPA) są wykonywane tylko i wyłącznie w przypadku, gdy kobieta w ciąży ma skończone 39 lat lub posiadamy udokumentowane choroby genetyczne w rodzinie. Nie ma za to możliwości wykonania badań prenatalnych prywatnie. My chcieliśmy je wykonać więc jedyną (najbliższą) opcją okazał się wyjazd do Szwecji. Okazuje się, że w samym Goetebrog'u jest conajmniej kilka klinik, które wykonują te badania. Koszt rozszerzonych badań prenatalnych (......) to około 4500-5000 NOK (ale pamiętajmy o tym, że będąc w ciąży wszystko w Norwegii jest gratis ;). Klinika, z której my skorzystaliśmy i bardzo polecamy: Life Genomics). Badanie obejmuje zarówno USG jak i testy z krwi, które sprawdzają prawdopodobieństwo ciężkich chorób genetycznych, jak również mamy szanse poznać płeć dziecka :) Ponadto ta klinika ma laboratorium więc wszystkie testy wykonywane są na miejscu (krew nie jest nigdzie wysyłana).


7. Parenting courses
Usually both, helsestasjon & the hospital, offer the partenting course (NO: Foreldreforberenende kurs). This is not  the childbirth class, as you may think. It's more like a presentation / chat about what you can expect in terms of the pregnancy, maternity care, breast fidding etc. I think that if it will be your first child, it's a good idea to take a part in it. By the way! As a part of "free maternity care in Norway" this course price is about 1100 NOK  for 2 ;)
***
7. Kurs przygotowawczy do rodzicielstwa
Zwykle w ofercie zarówno Helsestasjon, jak i szpitala, znajduje się coś takiego jak, kurs przygotowawczy do rodzicielstwa (NO: Foreldreforberenende kurs). Nie jest to, znana w Polsce, szkoła rodzenia (takowe funkcjonują w Norwegii wyłącznie w prywatnych klinikach i są raczej dość kosztowne). Kurs przygotowawczy w szpitalu lub Helsestasjon jest bardziej informacyjny. Obejmuje takie zagadnienia jak przebieg ciąży, poród, karmienie piersią itp. Ogólnie uważam, że warto wziąć udział, jeżeli jest to pierwsza ciąża i nie znamy nikogo kto udzieli nam rzetelnych informacji. Koszt to około 1100 NOK za parę (bo przecież "wszystko jest gratis" ;)


8. Open days at the hospital
And yes, this is for free :) I strongly recommend to go. You will have walk through the birth and after birth department. You can actually see how the rooms look like, how it all works and what happens during and after you give a birth. 
In our hospital, for instance, there are only single rooms, some with bathrooms. The hospital offers epidural and a gas or even a birth in the water... Just go to your hospital and check it out!
***
8. Dni otwarte w szpitalu
To akurat jest gratis :) Bardzo polecam się wybrać. Położna robi obchód po oddziale porodowym i poporodowym. Możemy obejrzeć sale, dowiedzieć się dokładnie co i jak funkcjonuje (gdzie zaparkować jak przyjedziemy, gdzie się udać, gdzie i w jakich warunkach będziemy rodzić, co dzieje się potem...)
Akurat w naszym szpitalu wszystkie sale porodowe i poporodowe są pojedyncze. Można otrzymać znieczulenie w kręgosłup oraz gaz  rozweselający w trakcie porodu. Można również poprosić o akupunkturę czy np. poród w wodzie... Gorąco polecam wizytę w szpitalu.


9. Sick leave during pregnancy in Norway
If you don't feel well, there is not a problem to get a sick leave from a doctor. Please just remeber that both the refferal to the specialist and sick leave you can get from your family doctor (midwives can't do it)
***
9. Zwolnienie lekarskie w trakcie ciąży
Z tym nie ma najmniejszego problemu. Jeżeli źle znosimy ciąże to możemy poprosić o zwolnienie. 
Ważne! Zwolnienie może wystawić wyłącznie lekarz (np. rodzinny). Położne w Helsestasjon czy szpitalu nie wystawiają zwolnień. 


10. C-section on demand
Generally in Norway, they prefer a vaginal delivery and this is what you will hear the most about. My feeling is that c-section is kind of a tabu in Norway... As long as you don't ask (quite directly) you won't get much information about it. 
Honestly speaking, I don't even know what criteria determine a c-section in Norway, as nobody informed us about it. Even though I aksed if for example wrong position of the baby is one of it? The only answer I got was: "if it will be the case you will discuss it with a doctor".  So, if you can or can't ask for c/section in Norway... honestly, I don't know. Worth to ask though if you have a need for that. 
***
10. Cesarskie cięcie na żądanie
W tej kwestii zdania są podzielone. Generalnie w Norwegii porody naturalne są preferowane i tylko o nich mówią położne. Ja odniosłam wrażenie, że cesarskie cięcie jest niejako tematem tabu. I dopóki sami o nie nie spytamy, to nie wiele o nim usłyszymy...
Co jednak ważne, aby zostało nam zlecone muszą istnieć istotne przesłanki medyczne. Jednak nie jest to jasne, jakie to dokładnie przesłanki? Od jednej z położnych usłyszałam, że w zasadzie można powiedzieć, że oczekujemy porodu przez cesarskie cięcie... Ale czy to zadziała? Nie ma jasnych informacji na ten temat, więc obawiam się, że to zależy trochę od dobrej woli lekarza... Nawet po informacji o pośladkowym ułożeniu dziecka nie otrzymałam jasnych informacji, co w przypadku gdy bliżej terminu nadal nie ułoży się prawidłowo... czy wtedy będzie poród przez cesarskie cięcie? W odpowiedzi na takie pytanie usłyszałam tylko: "wtedy będzie Pani dyskutować z lekarzem..." Więc, czy można tego zażądać (np z uwagi strachu przed porodem naturalnym) czy też nie, to szczerze mówiąc nie wiem...

fot. www.sonimarie.com

To sum up, this terrible long (but I hope quite informative) post, I think that maternity care in Norway is quite good. If everything is OK during pregnancy then I am sure you will be happy with all the service you'll get. I am not sure though if it will be the case if you face any complications in that period... For instance, you might not have possibility to take prenatal testing, you will have to pay for the course if you need some more information, you will need to pay for physioterapist if you have a pain in your back (which is quite popular)...
Though, I must say, that all people I met during my pregnancy, was nice and open to help with all these millions of questions that parents to be want to aks :) Just prepare for every visit and ask about all you need.
***
Podsumowując, moim zdaniem, opieka kobiet w trakcie ciąży w Norwegii jest dobra, ale ma swoje wady i zdecydowanie nie jest zupełnie bezpłatna. Jeżeli wszystko przebiega dobrze to na pewno będziemy zadowoleni. Jednak w przypadku komplikacji, niestety różnie to bywa. Wtedy już okazuje się, że np. badań prenatalnych nie wykonają, że jak plecy bolą to trzeba za fizjeerapeutę zapłacić, że jak dziecko źle się ułoży to "proszę być dobrej myśli i czekać do 36 tygodnia ciąży, a potem porozmawiamy..." Generalnie jednak, obsługa w Helestasjon oraz  lekarska u lekarza rodzinnego czy w szpitalu jest naprawdę na poziomie. Większość osób jest przyjazna i wyrozumiała... dla miliona takich samych pytań z jakimi przychodzą przyszli rodzice :) Myślę, że warto do każdej wizyty się przygotować i wprost pytać o wszystko, co nas interesuje. 





Post udostępniony przez ~ MY WAY OF NORWAY ~ (@mywayofnorway)

As the winter is finally over (at least in the Oslo area :), let me show you few best shots from past few months (in our neighbourhood). Hope you'll like it!

Zima dobiega końca (przynajmniej w okolicach Oslo :), więc zapraszam na małe podsumowanie  - kilka moich ulubionych ujęć z okolic naszego domu, z ostatnich kilku miesięcy. Miłego oglądania!








































This short post is dedicated to all, who plan to move to another country, start all over again, change their lives...

Lets be honest... moving out from your country is a big change... but it will be one of many changes in your life! You'll change not only the place of residence... you'll change your work place, language you use every day, friends you meet, lifestyle you live... The truth is that you change everything and you have to create yourself & your life all over again...


But you know what? With all my heart, I wish you to do this, at least once in a lifetime! We moved out from Poland in 2012. At that time, I worked in an international company there, but I didn't like neither the country nor the lifestyle or my work. The level of stress influenced my health in a very bad way, working from 7 am to 7 pm consumed my life... so one day I said: "enough is enough"! 

What happened next? We started in a new place all over again...registration... new flat... new car... new work... I was looking for a job in my profession first, but as it wasn't easy, I started to think if it's really the only one thing I can do for living? And now I work in a bit different profession and I like it so much that I do some extra courses in this field. Who knows where it will lead me in the future? Last time, I learned something as my hobby (and it was Norwegian language), it pushed me to start a new life in Norway :)

So...if you are not happy with where & who you are, just change it! Think of where would you like to live, what would you like to do in life and move into this direction! In the matter of fact, it's not that difficult. Start with imagining what is the worst that can happen? If the answer is: "The worst is that I stay where I am!"... it's time for a life change!


HAPPY NEW YEAR & GOOD LUCK!





Ten krótki post dedykuję wszystkim, którzy planują gdzieś wyjechać, zacząć od nowa w innym miejscu, zmienić życie... 

Przeprowadzka do innego kraju to ogromna zmiana... Ale prawda jest taka, że to będzie tylko jedna z wielu zmian w Waszym życiu! Zmienicie nie tylko miejsce zamieszkania... zmienicie pracę, otoczenie, język, znajomych, styl życia... Prawda jest taka, że zmienicie wszystko i będzie musieli wymyślić siebie i swoje życie na nowo!

I wiecie co? Z całego serca Wam tego życzę! My zmieniliśmy kraj zamieszkania w 2012 roku. Pracowałam w niby świetnej, międzynarodowej firmie we Wrocławiu, ale prawda była taka, że ani kraj, ani styl życia, ani ta praca mi nie odpowiadały. Stres odbijał się na zdrowiu, praca od 7.00 do 19.00 pochłania życie... i pewnego dnia powiedziałam: "dość"! I co było dalej? Zaczęliśmy wszystko od nowa... rejestracja w nowym kraju... mieszkanie... samochód ... praca. Poszukiwania zaczęłam oczywiście w zawodzie, jednak im więcej i dłużej szukałam, tym bardziej zastanawiałam się, czy w zasadzie to jest jedyna rzecz, którą mogłabym robić? Oczywiście pracy nie było łatwo znaleźć, więc rozważyłam różne możliwości...w rezultacie trafiłam do firmy, w której pracuję gdzieś pomiędzy sprzedażą, zakupami, produkcją, logistyką i marketingiem, a to wszystko w dużej współpracy z branżą mody, sportową i nie tylko... I wiecie co? Na tyle mi się spodobało, że robię dodatkowe kursy i kto wie gdzie mnie to zaprowadzi w przyszłości? 
Ostatnim razem, kiedy uczyłam się czegoś w ramach hobby (a był to Norweski), spójrzcie, jak się to skończyło! :)

A zatem - nie jesteście zadowoleni z miejsca, w którym jesteście, z pracy, stylu życia... zmieńcie to! Zastanówcie się dobrze, gdzie byście chcieli mieszkać, co byście chcieli robić i idźcie w tym kierunku. Wbrew pozorom, to nie jest trudne. Zacznijcie od wyobrażenia sobie: co najgorszego może się stać? I jeżeli odpowiedzią jest: "zostanie tu, gdzie jestem"... to czas na kompletną zmianę!

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU I POWODZENIA!




Christmas is the best time in the year to celebrate little things in life... Sometimes just sitting at home with a cup of tea may be that perfect moment of joy... To understand better the Scandinavian way of life appreciation, I bought two fantastic books. Both about HYGGE. The whole idea comes from Denmark, though the rest of Scandinavia knows, how to make the best of it! 


HYGGE (Danish),KOS (Norwegian), MYS (Swedish).... What does it actually mean? It's the way of life celebration. They are those little things in life, which make it joyful and happy. 

There's no better time to incorporate HYGGE in your life, then Christmas! This special time of the year, gives us lots of opportunities to enjoy our lives. Family time, Christmas dinner with friends, a walk in overwhelming Christmas atmosphere in almost every city... and our homes, decorated in all the lights... 

Even though we spend Christmas in our hometown in Poland, we do celebrate the Christmas time in Norway too. Every year our Norwegian home changes to the "hyggelig & koselig" place... That's my way of HYGGE!

 There's nothing more festive at home, then Christmas decorations.Nic nie buduje w domu Świątecznej tak, jak świąteczne dekoracje.

Comfortable bed and the book about HYGGE.
Isn't it "hyggelig"?
Wygodne łóżko i książka o HYGGE.
Czyż to nie jest "hyggelig"?

Boże Narodzenie to najlepszy czas w roku, aby docenić te małe rzeczy w naszym życiu... Nawet chwila przy kubku herbaty,kiedy na dworze mróz, może być tym wyjątkowym momentem HYGGE... Aby zrozumieć, gdzie tkwi klucz do szczęścia Skandynawów, postanowiłam przeczytać dwie, książki. O HYGGE. Cała idea pochodzi z Danii, ale reszta Skandynawii też dokładnie wie, jak odnaleźć HYGGE w swoim życiu.





THE LITTLE BOOK OF HYGGE.
Perfect for holiday reading!
Kolejna książka o HYGGE. Idealne na Święta!
HYGGE (Duński), KOS (Norweski), MYS (Szwedzki)... Co to właściwie oznacza? To sposób na cieszenie się życiem. To te małe rzeczy i chwile, które powodują, że czujemy się szczęśliwi i chcemy zatrzymać tą rzecz, chwilę na zawsze. 
Chyba nie ma lepszego czasu na HYGGE niż Boże Narodzenie! Ten wyjątkowy czas w roku daje nam bowiem całe mnóstwo możliwości na cieszenie się życiem. Spędzamy czas z rodziną, wychodzimy na Świąteczne przyjęcie z przyjaciółmi lub po prostu idziemy na spacer po pięknie przystrojonym mieście... Nawet w naszych domach, atmosfera jest inna niż zwykle...

Jeśli o nas chodzi, to mimo, że Święta zwykle spędzamy w naszym rodzinnym mieście w Polsce, to za nim wyjedziemy obchodzimy je również i tu, w Norwegii. Każdego roku w grudniu, nasz norweski dom zmienia się w bardzo "hyggelig i koselig" miejsce... To jest właśnie nasz sposób na HYGGE!

The book about HYGGE. THE DANISH ART OF HAPPINESSKsiążka o HYGGE. Duńska sztuka szczęścia.
...tea and cake?
...herbata i ciastko? :)
Is there sth better then a good book...
Czy jest coś lepszego,niż dobra książka...
















Maybe it can be better, if you read the book and drink this tea in bed!
Może jednak może być lepiej, jeśli wypijemy tą herbatę i poczytamy książkę w łóżku!

HAVE A REALLY HYGGELIG LIFE! / ŻYCZĘ WAM NAPRAWDĘ HYGGELIG ŻYCIA!



Dear Santa,
... as you live in Scandinavia, it shouldn't be a problem for you to  bring me this year one of these beautiful things designed in Scandinavia... Thank you. 

Warm regards
W. from MyWayOfNorway




Drogi Mikołaju,
... skoro mieszkasz w Skandynawii, mam nadzieję, że uda Ci się w tym roku przynieść mi jedną z tych pięknych rzeczy zaprojektowanych w Skandynawii... Dziekuję.

Z pozdrowieniami
W. z MyWayOfNorway

CALA JADEJENNIE ELLENKASHMINA
 
BY MALENE BIRGERGANNIJENNIE ELLEN
 
HOME AND COTTAGE BOLIAMARIMEKKO
 
RIVIERA MAISONROOM21BO CONCEPT
 
MARIMEKKORIVIERA MAISONRIVIERA MAISON
 
CALA JADEBY LASSENHOME AND COTTAGE
 
RIVIERA MAISONBY MALENE BIRGERHOME AND COTTAGE
 
HOLZWEILERRIVIERA MAISONJENNIE ELLEN
 
TOM WOODBY TIMONUDE OF SCANDINAVIA
 
HOLZWEILERHAPPY SOCKSNUDE OF SCANDINAVIA